Nie dajcie się zwariować, czyli… dlaczego nie robimy wyprzedaży :-)

Drogie Panie, 

W dzisiejszym artykule pragnę pochylić się nad tematem tzw. wyprzedaży -20, -50, -70 itp… 

Czym jest wyprzedaż - każda z nas wie, albowiem przez wyprzedaż rozumiemy zazwyczaj świetną okazję do nabycia produktów w nowych, niższych cenach.  

I tutaj takie obserwacje moje i nie tylko, bo zapewne większości z nas…

Pozorne WSZYSTKO - 20%, -50%, -70% itp.   

Niestety, bardzo często zarówno w sieciówkach, jak i niewielkich sklepach bywa tak… Otóż, widzimy bluzkę, która ma zmienioną cenę przykładowo z 119 zł na 69 zł. Myślimy sobie - wow, mega oszczędność! Ale nie wiemy, że ta bluzka kosztowała podobnie od początku, jednak w ostatnich dwóch tygodniach celowo podniesiono jej cenę, po czym ponownie obniżono… z tym, że tym razem bardzo wyraźnie, demonstracyjnie wręcz, wymalowano znów 69 zł lub coś podobnego :-) A wszystko po to, aby było z czego obniżać…  

Z tego typu wyprzedażą spotykamy się najczęściej.

Jedna z naszych Klientek podała nam dwa przykłady pozornej wyprzedaży, zauważone przez siebie. Oto one: 

  1. Sukienka, którą obserwowała dłuższy czas, i która od momentu pojawienia się w sklepie kosztowała 179 zł, została nagle przeceniona na… UWAGA… 179 zł!!! Z tym że na przywieszce doklejono przekreśloną na czerwono cenę 249 zł… Jak się zapewne domyślacie, ta sukienka nigdy nie posiadała takiej ceny; 
  2. Robot kuchenny, o którym zawsze marzyła, a którego cena wynosiła od początku 549 zł (zrobiła sobie nawet fotkę z dokładnym symbolem produktu wraz z ceną), postanowił mega potanieć i zmienić cenę na… identyczną, z ceny… 699 zł, której nigdy nie miał!!! 

Tzw. WSZYSTKO DO -20%, DO -50%, DO -70% itp. 

A zatem… Jeśli bluzka przykładowo kosztowała 119 zł, a obecnie kosztuje 109 zł - nie jest przeceniona ani o 20%, ani o 50%, a tym bardziej o 70%, ale za to mieści się w tzw. „DO” ;-))) Bez komentarza!!!

Uczciwa wyprzedaż… ale… zwyczajna tandeta.

Jeśli już zdarza nam się trafić na uczciwą wyprzedaż, to czy zastanawiamy się, ile tak naprawdę wart jest towar który nabywamy np. z 70 - procentowym rabatem…??? Czy nie irytujemy się, kiedy widzimy rzecz, za którą zapłaciliśmy regularną cenę, w tzw. mega promocji??? Z jakich ta rzecz musi być materiałów, aby można było sprzedać ją tak tanio? A może narzuty w sklepach są na co dzień po prostu 400 - procentowe, aby mega wyprzedaże miały sens??? 

Na uczciwą wyprzedaż, czyli tzw. czyszczenie magazynów lub tworzenie własnych OUTLET’ów mogą sobie pozwolić jedynie nieliczne, największe sieciówki. 

Pamiętajcie… Wyprzedaże nie mają nic wspólnego z miłością do Klienta!!! 

Nie dajmy się zwariować, zwracajmy uwagę na szczegóły, a przede wszystkim - patrzmy, co kupujemy!

 

Miłe Panie,  

W lipcu przygotowaliśmy dla Was specjalną promocję - każda kolejna rzecz kosztuje Was 30% mniej. Jest to typowy BONUS dla Klientek, który nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek wyprzedażą. Zasadą jest, że cena produktu najdroższego pozostaje bez zmian, natomiast następne rzeczy objęte są 30-procentowym rabatem.

I tak, przykładowo, kupując sukienką za 159 zł, bluzkę za 99 zł oraz bluzkę za 89 zł

zapłacicie Panie 291 zł zamiast 347 zł. Opłacalne??? No pewnie!!! A przede wszystkim: UCZCIWE!!!

 

Do zobaczenia!!! 

Marta

  • Kliknięć: 3141